Opinie

 

Analizując postawy społeczne podczas ostatniego kryzysu finansowego, który może miał być małą korektą, a okazał się wielomiesięczną bessą, zastanawiam się nad rolą doradcy finansowego.

 

Kim był doradca finansowy do tej pory? Pani „sprzedająca” karty kredytowe , czy też pan z obsługi klienta w banku z humanistycznym wykształceniem? Na wizytówce doradcą mógł być każdy. Doradztwo polegało i nadal polega na zaproponowaniu klientowi jednej propozycji, jednej oferty konkretnego banku , konkretnego Towarzystwa Ubezpieczeniowego- w zależności od tego jaką firmę doradca prezentuje. Myślę, że kryzys nauczył nas wszystkich pokory. Klientów, że należy decyzje podejmować bardziej rozważnie, rozmyślnie, zdywersyfikować ryzyko inwestycji (i nie mam na myśli tu ulokowania środków w różnych Funduszach ale nadal wszystko w akcjach). Przede wszystkim klient powinien wiedzieć, jaką zakłada możliwą stratę do zaakceptowania, aby nie było rozpaczy i obarczania winą za powstałą stratę nie rynku, nie gospodarki a doradcę, którym często okazuje się po prostu sprzedawcą.

 

Doradców nauczył kryzys pokory do klienta. Klient powinien być potraktowany podmiotowo a nie przedmiotowo. Klient chciał kupić, doradca chciał sprzedać, gdy trafili na siebie to każdy był zadowolony. A gdzie dogłębna analiza sytuacji finansowej, prawnej, majątkowej, rodzinnej klienta? A gdzie analiza potrzeb? Gdzie uwzględnienie różnych sytuacji życiowych w perspektywie kilku, kilkunastu a nawet kilkudziesięciu lat? Gdzie propozycja kilku rozwiązań tańszego, który nie zawsze będzie w pełni zabezpieczał klienta, po najlepsze, często ja droższe bo i najskuteczniejsze. Klient powinien mieć wybór, i ostateczna decyzja musi należeć do niego. Rozwiązanie powinno zawierać najlepsze z możliwych istniejących na rynku możliwości finansowych, ubezpieczeniowych, z uwzględnieniem sytuacji majątkowej, rodzinnej, finansowej i ubezpieczeniowej klienta. Rozwiązanie powinno być skrojone indywidualnie na miarę potrzeb. Klient po rozmowie z doradcą powinien świadomie podejmować decyzje, a w przypadku inwestycji brać za nie odpowiedzialność. Bo doradca finansowy to nie to samo co inwestycyjny. Doradca finansowy musi być jak lekarz rodzinny od finansów.

 

Studia na EAFP przygotowują właśnie do takiego podejścia do klienta, pozwalają spojrzeć na klienta całościowo. Mnie osobiście otworzyły oczy na wiele problemów prawnych, o których nie wiedziałam, że można w pracy doradcy wykorzystać. Myślę , że klienci obsługiwani przez takich specjalistów będą w pełni zadowoleni z informacji i doradztwa im przekazywanego. Bo prawdziwe doradztwo to rzetelna wiedza, doświadczenie w instytucjach finansowych, oraz chęć ciągłego pogłębiania wiedzy a nie sprzedaż produktów finansowych.

 

Dagmara Stochmal

Doradca Klienta ds. Programów Inwestycyjnych; Aegon Polska SA

 


 

W 2008 roku uczestniczyłam w kursie na certyfikat EFG prowadzony przez Europejską Akademię Planowania Finansowego. Uczestnictwo w kursie było poprzedzone analizą kilku ofert dla doradców, jednak Akademia miała zdecydowaną przewagę merytoryczną oraz certyfikacje European Federation of Financial Proffesionals – wybrałam więc Akademie i dziś wiem że wybór był właściwy.

 

Od wielu lat pracuje w branży finansowej a zagadnienia, które były tematem zajęć   inspirowały do pogłębiania wiedzy na wielu płaszczyznach, gdyż jak wszyscy wiemy doradztwo finansowe jest wielowymiarowe i tylko kształcenie pozwala nam na kompleksową obsługę klientów.

 

Kolejnym etapem mojego kształcenia w Akademii jest studium EFC. Udział w nim pozwala na poznanie niszowych obszarów doradztwa finansowego a także pokazuje, szczególnie w fazie kryzysu w jakiej obecnie znajduje się świat, że trzeba świadomie kreować swoje finanse szczególnie w planach długoterminowych, biorąc w tym pod uwagę kilka scenariuszy. W tworzeniu planów finansowych bez których nie można dobrze zarządzać finansami pomaga program „Doradca Finansowy”, który jest   unikalnym programem stworzonym w Akademii. Po uzyskaniu informacji od klienta i wprowadzeniu ich do programu widzimy jak przepływy finansowe układają się na przestrzeni lat i czy klient zbliża się do swoje celu finansowego.

 

Po analizie całości przepływów potrafimy dać klientowi rzetelną rekomendację a o to jest klucz do sukcesu w naszych finansach. Wszystkim którzy chcą wzbogacić swoją wiedzę w zakresie doradztwa polecam EAFP.

 
Katarzyna Homa
Skok Piast
 

 

DORADZTWO FINANSOWE JAKO PERSREKTYWA LEPSZEGO JUTRA

 

W codziennej swojej pracy i rozmowie z potencjalnymi klientami doszłam do wniosku, że poruszając się w strefie finansów to nie tylko umieć liczyć, ale też spojrzenie na człowieka przez pryzmat jego człowieczeństwa, a nie tylko pieniądza. Jego przyziemne problemy z którymi się z nami dzieli (wziąłem kredyt, nie mam teraz na ratę, zainwestowałem w giełdę i się nie udało) stają się naszymi  problemami. Klient podświadomie chce nas podpytać co by było dla niego dobre, lub którą drogą w przyszłości ma pójść żeby nie popełnić tych samych błędów...

 

Sygnały od społeczeństwa i chęć posiadania Doradcy Finansowego były już dawno, tylko nie jesteśmy do tego przygotowani mentalnie i nie wiadomo jak to u nas w Polsce  tak naprawdę ma wyglądać to doradztwo.

 

W EAFP bardzo wiele rzeczy się nauczyłam, ale myślę że jeszcze dużo przede mną przede wszystkim dowiedziałam się ile mam do nauczenia, a okazało się że bardzo dużo. Zrozumiałam że świat finansów to nie tylko jedna dziedzina, ale praktycznie wszystko co może spotkać człowieka na ziemi od polityki aż po Kościół; wszędzie są przepisy.

 

W zawodzie Doradcy Finansowego moim przewodnim mottem jest; wykorzystać wiedzę, moje umiejętności, doświadczenie i przepisy prawne na korzyść klienta, żeby prawo stało się sprzymierzeńcem w działaniu i podejmowaniu decyzji, a nie przeciwnikiem.

 

Ewa Jaskułowska

Protecta